-

orjan

Komentarze użytkownika

@Historia Polski jako seans terapeutyczny (21 kwietnia 2018 14:05)

Nas jako społeczeństwo najbardziej interesuje, żeby nam historycy powiedzieli jakim to wspaniałym byliśmy narodem i o tym jak niewiele nam brakowało abyśmy doszli do perfekcji.

W tym zdaniu diagnozie, którą to diagnozę uważam za nieprawdziwą, koncentruje się pytanie podstawowe: po co jest historia? Następnie pytanie uściślające: po co "nam" historia? Następnie pytanie precyzujące: kto to jesteśmy "my"? Następnie pytanie wykonawcze: skąd tutaj biorą się historycy i czy aby właśnie z "nas"? W tym zaś momencie wracamy do pytania podstawowego.

Diagnozę uważam za nieprawdziwą, bo dotyczy "społeczeństwa", które owszem, jako pojęcie piękne jest, ale nie ma w swej treści więzi duchowej. Albo raczej więź duchowa jest niekompletna. wyni ...

orjan
22 kwietnia 2018 08:18

@O zbawiennej funkcji ławeczki i kamyka (19 kwietnia 2018 09:52)

Od wczoraj M. Edelman jakby tracił w sondażach wyłączności bohaterskiej. Ciekawe, czy i jak szybko wpłynie to na używanie go jako podpórki.

 

orjan
20 kwietnia 2018 10:01

@O prostytutkach z EMPiK-u i druciku od szampana (18 kwietnia 2018 10:45)

Ja odpadłem, gdy on "idzie w kierunku jasności". Szybki jestem?

 

orjan
19 kwietnia 2018 09:33

@O prostytutkach z EMPiK-u i druciku od szampana (18 kwietnia 2018 10:45)

W tej sprawie mamy jakąś opowieść demaskującą Polki jako takie i to mnie od razu najeża. Zawsze w takich momentach przypomina mi się ta scena demaskowania z "Mistrza i Małgorzaty", gdy największymi kanaliami okazują się publiczni demaskatorzy.

Prostytucja i suternerstwo i zawody stowarzyszone nie dlatego są najstarszymi zawodami, że je dawno wynaleziono, ale dlatego, że są wieczne bez szansy na zaniknięcie. Ten natomiast palant opisuje jakby w danym zakresie były endemiczne akurat dla Polek. W rezultacie robi się z tego parszywy donos.

 

orjan
19 kwietnia 2018 09:30

@O prostytutkach z EMPiK-u i druciku od szampana (18 kwietnia 2018 10:45)

No jakoś tak odruchowo. Gdybym wiedział za co, to dopiero miałby przerąbane :)

Subiektywnie nie mogę się opędzić od wrażenia, że jest w nim jakaś fałszywość, którą on eksploatuje w swoich rolach jako prawdę o tzw. dobrym człowieku. To jest jego artystyczna maska w każdej jego roli (którą znam) i ta maska mnie drażni jak jakiś nieciekawy dysonans. 

(piszę w czasie teraźniejszym, bo piszę o rolach, a nie o człowieku)

 

orjan
19 kwietnia 2018 09:18

@O prostytutkach z EMPiK-u i druciku od szampana (18 kwietnia 2018 10:45)

Ten Robbin Williams nie dość, ze go nie lubię, to okazuje się, ze splagiatował polskiego łabądka.

Ale do rzeczy. Cel twórczości kulturalnej przekonać wszystkich, ze tu jest gównianie.

Z takimi luminarzami kultury, to jest całkiem możliwe.

orjan
18 kwietnia 2018 18:27

@Kto się boi gen. Hermaszewskiego? (15 kwietnia 2018 08:51)

A trzeba było?

Z Tobą przyjemnie się kłócić. Przynajmniej emocje są jakieś :)

orjan
18 kwietnia 2018 16:55

@Kto się boi gen. Hermaszewskiego? (15 kwietnia 2018 08:51)

Jeżeli Oliwa jest ceną za kompromis, to ja przyjmuję :)

Ja Ci zaproponuję inny. Otóż, jeśli masz rację, to przy analizie bardziej zaawansowanej tym gorzej dla tej WRON i wystających z niej członków! Wtedy bowiem okazuje się, że nie dość, że była to przestępcza banda zbrojna, to jeszcze stado oszustów niczym ci nigeryjscy: "jestem córką nigeryjskiego dyplomaty ... itd."

Tu zaś nie ma zmiłuj: wszyscy oni są oszustami od Jaruzela po Hermaszewskiego. No, temu ostatniemu, jeśli się domaga dałbym może fory, że był tylko siedzącym w Moskwie frajerem.

Czy oszustom należą się te pagony i inne Powązki?

No, ale teraz zaczynają się schody, bo co można powiedzieć o tych naprawdę wielu niezawisłych sędziach, których uwaga rozpoznawcza nie zawi ...

orjan
18 kwietnia 2018 16:38

@Kto się boi gen. Hermaszewskiego? (15 kwietnia 2018 08:51)

A nie o tym piszesz? Wprawdzie wskazując innych, ale przecież każdy wskazujący mierzy swoją miarą, nieprawdaż?

 

orjan
18 kwietnia 2018 12:23

@Kto się boi gen. Hermaszewskiego? (15 kwietnia 2018 08:51)

Już napisałem: knucie jest stosowane jako metoda, ale też i cel wykonywania władzy. To jest zawsze bezprawne obojętnie jakie sztuczki prawne zastosuje się. Władza (każda) ma bowiem działać wyłącznie według prawa, ale też tak, aby pogłębiać zaufanie. Przepisy nie służą jako sztuczki naruszania zaufania.

 

 

orjan
18 kwietnia 2018 12:21

@Kto się boi gen. Hermaszewskiego? (15 kwietnia 2018 08:51)

Rozszerzasz argumentację ponad granice absurdu.

Owszem, jest taka pogłoska uchodząca za dogmat, że wewnątrz WRON była jakaś egzekutywa 2-5 osób, która wszystko decydowała, a reszta to byli dobrzy ludzie o niczym nie wiedzący i nic nie robiący (paprotki na zielonym suknie).

Prawdopodobnie bierze się to z tego, że ktoś tę WRONę w wąskim gronie najpierw w ścisłej tajemnicy zaprojektował jako taką. 13 grudnia wydał innym, np. Hermaszewskiemu, rozkazy przystąpienia do gotowca. Jednak nie dobierał sobie ich losowo, lecz według kryterium wierności i przydatności.

Jednak wpisz między bajki, że po takim dokooptowaniu ich na rozkaz ci poza-egzekutywowi ok. 20 wroniarze, wszyscy wyżsi oficerowie, byli tylko paprotkami lub choćby tylko niektórzy z nich. To tak nie dzi ...

orjan
18 kwietnia 2018 11:58

@Kto się boi gen. Hermaszewskiego? (15 kwietnia 2018 08:51)

A za co miał odbierać Piłsudskiemu. Gomułka jaki był, taki był, ale od czasu do czasu rozumiał, że nie warto z siebie robić idioty.

Przypomnę za to mój komentarz wyżej:

W omawianym kontekście może być ciekawy przypadek nigdy nie skazanego przez sąd gen. brygady Stanisława Zarako-Zarakowskiego, którego w 1991r. zdegradował prezydent Lech Wałęsa, a który potem  w stopniu szeregowca spokojnie dożył swych dni w III RP i z godnością leży na Powązkach.

To jest przykład przeciwko różnym okazjonalnym opiniom, jakoby nie można było degradować bez wyroku sądowego. (tego Zarako łatwo sobie wyguglać).

orjan
18 kwietnia 2018 10:43

@Kto się boi gen. Hermaszewskiego? (15 kwietnia 2018 08:51)

No jasne! Jest knucie szlachetne i nieszlachetne? Co za bzdura!

Knucie to jest środek, którego nie da się uświęcić jego celem, ani potrzebą. Każdy możliwy cel zastosowania knucia jest pozaprawny. Nie ma tu nawet zastosowania wykręt relatywistów, jakoby cel uświęcał środki.

Cel knucia przez władzę jest zawsze grzeszny i knucie jako środek sprawowania władzy jest zawsze grzeszne. Gdyby było inaczej, to chwaliliby się tym, a nie zapadali na amnezję.

Tak właśnie było z WRON, a teraz wystarczy przez chwilę posłuchać bieżących komisji sejmowych. 

 

orjan
18 kwietnia 2018 10:38

@Kto się boi gen. Hermaszewskiego? (15 kwietnia 2018 08:51)

To prawda. Jest jednak istotna różnica. Wybierając sobie takie życie oficer zawodowy wybiera los, który można porównać do losu trutnia w ulu pszczelim. Korzysta ze szczególnej pozycji, z którą związane jest ewentualne ryzyko obowiązku poświęcenia się. Po to pszczoły go karmią i utrzymują same zresztą też stając w ewentualnej potrzebie, którą ogłaszają one, a nie trutnie.

"Myśmy mieli łatwiej"? Możliwe. Ja rozumiem, ale nakręcając tę dyskusję wyraźnie wskazałem na analogię do TW Bolka, że nie byłoby problemu z tamtymi czynami i zaniechaniami, gdyby potem stanął w prawdzie.

Ze swej strony tutaj kończąc tę dyskusję potwierdzę swoje stanowisko wskazane w międzyczasie, że pokazanie takich okoliczności od ich wnętrza ma istotne znacze ...

orjan
18 kwietnia 2018 06:42

@Puszcza Białowieska (17 kwietnia 2018 13:26)

Czyli wcale nie chodzi o ochronę puszczy, ale o ochronę procedur. Kwintesencja Unii.

 

orjan
18 kwietnia 2018 00:00

@Kto się boi gen. Hermaszewskiego? (15 kwietnia 2018 08:51)

PS.: Jak wyglądałaby dyskusja o tych degradacjach, a nawet jak wygladałoby veto prezydenckie, gdyby nie obecność Hermaszewskiego?

orjan
17 kwietnia 2018 23:56

@Kto się boi gen. Hermaszewskiego? (15 kwietnia 2018 08:51)

Ja zaś wtedy pracowałem, ale w zwykłym przedsiębiorstwie państwowym kierownikując tam wydziałem około 50 pracowników. Widziałem, jak się organizowali, jak reagowali, itd. Też niczego dokładnie nie wiedzieli, ale zasadniczo wszystko trafnie rozumieli. Zwykli ludzie.

Powiedz mi, dlaczego mam brać pod uwagę, że: "...przeciętny major lub pułkownik, zwłaszcza, gdy nie pracował w okolicy Sztabu Generalnego, niczego nie wiedział. A może jeszcze istotniejsze, że  nie chciał wcale zbyt dużo wiedzieć."  To po co komu (poza komuną) taki oficer? Jaka po nich została tradycja w dzisiejszym Wojsku Polskim?

Idealizacja, teoria? Może. Ale co w zamian?

My tu o Hermaszewskim, ale jeśli on wtedy robił za paprotkę, to teraz tym bardziej, bo teraz dostarcza alibi całej r ...

orjan
17 kwietnia 2018 23:49

@Puszcza Białowieska (17 kwietnia 2018 13:26)

Nie rozumiem. Czy ten wyrok oznacza, że tam w ogóle, po wsze czasy, nigdy nie będzie można w żadnym przypadku ciąć

Czy też wyrok ten oznacza, że wtedy nie można było ciąć, ale że jednak cięto, to w związku z tym nikt kary nie poniesie?

orjan
17 kwietnia 2018 19:32

@Kto się boi gen. Hermaszewskiego? (15 kwietnia 2018 08:51)

Skąd oficer ma wiedzieć? Ano stąd, że jest oficerem. Jeśli nie wie, to pagony mu niepotrzebne. To są dylematy, które dość starannie wyjaśniono w Norymberdze (tej po wojnie).

Zresztą, o co tu chodzi? Nawet najprostsi tzw. "robole" od początku wiedzieli, że WRON to przestępcy i stawali w obronie prawa przeciwko takim pułkownikom zbyt głupim, żeby wiedzieć. A może nie całkiem głupim, lecz zbyt podłym? A może tylko zbyt tchórzliwym?

orjan
17 kwietnia 2018 18:29

@Kto się boi gen. Hermaszewskiego? (15 kwietnia 2018 08:51)

Dla mnie najciekawsze jest to, czego nie widać. Mam to od dziecka. Gdy już wiedziałem, którą godzinę wskazuje, to i tak potrzebowałem rozebrać budzik, by dowiedzieć się, jak to działa.

Podobnie z tym. No, ale na tej trwałej rozbieżności poprzestańmy.

orjan
17 kwietnia 2018 18:19

Strona 1 na 21.    Następna